Icon play
zamknij

teraz
na antenie

Wybierz radio, które chcesz słuchać

Radio kielce
Folk radio

teraz
na antenie

close

Korona oblała ostatni egzamin przed ligą

Po kilku tygodniach ciężkich przygotowań, w ostatnim meczu kontrolnym przed wznowieniem ligowych zmagań, „Koroniarze” na boisku przy ul. Kusocińskiego podejmowali pierwszoligowy Radomiak Radom.

Autor: Jakub Rożek

01.02.2020 19:25
Źródło: korona-kielce.pl

image Sparing Korona Kielce - Radomiak Radom Fot. / korona-kielce.pl

Dla podopiecznych trenera Mirosława Smyły była to kolejna jednostka treningowa, choć - tak jak zapewniał wcześniej szkoleniowiec - w kadrze na to spotkanie znaleźli się zawodnicy, który są bliscy gry w starciu z Górnikiem Zabrze. W wyjściowym składzie znaleźli się wypożyczony z Cracovii Bojan Cecarić oraz testowany środkowy pomocnik, z kolei na ławce rezerwowych pojawili się m.in. D'Sean Theobalds i Johnny Spike Gill.

Początek spotkania należał do kielczan, którzy już w 4. minucie objęli prowadzenie. Autorem bramki był Marcin Cebula, który przejął piłkę po błędzie jednego z obrońców Radomiaka, przebiegł z nią kilka metrów i silnym strzałem pokonał Mateusza Kryczkę.

Goście odpowiedzieli kwadrans później, kiedy najpierw na strzał z dystansu zdecydował się Mateusz Pietrzyk, ale futbolówka odbiła się od słupka i pozostała na boisku. Najszybciej dobiegł jednak do niej Dawid Abramowicz i mocnym uderzeniem z ponad 20 metrów posłał ją do siatki.

W kolejnych minutach „żółto-czerwoni” stworzyli sobie kilka sytuacji strzeleckich, jednak najpierw świetną interwencją przy rzucie wolnym Pucki popisał się golkiper Radomiaka, a kilka chwil później piłka po uderzeniu głową przez Kovacevicia poszybowała nad poprzeczką. Dobrą szansę na zdobycie gola miał również Andres Lioi, który po minięciu dwóch obrońców wbiegł z futbolówką w pole karne i uderzył, jednak jego próba była niecelna.

Radomianie odpowiedzieli dwiema groźnymi akcjami - uderzeniem z kilku metrów Macieja Górskiego, które wybronił Jakub Osobiński, a później szybkim kontratakiem Rafała Makowskiego, po którym futbolówka minimalnie minęła bramkę Korony.

Po zmianie stron częściej przy piłce utrzymywali się Koroniarze, dochodząc przez to do sytuacji strzeleckich. W 58. minucie jedną z nich wykorzystał Cecarić, który po świetnym dośrodkowaniu Pucki, strzałem głową posłał futbolówkę do siatki. Kilkadziesiąt sekund później żółto-czerwoni mogli znów podwyższyć wynik, jednak najpierw uderzenie Cebuli wybronił Kryczka, a z kolei dobitka Pucki okazała się niecelna.

Kiedy wydawało się, że lada moment „Koroniarze” po raz kolejny pokonają bramkarza Radomiaka, to goście zaczęli stwarzać sobie coraz to groźniejsze sytuacje. Najpierw w 67. minucie przed stratą bramki „żółto-czerwonych” uratował Paweł Sokół, jednak trzy minuty później kielecki golkiper musiał uznać wyższość rywali , kiedy do dogranej z rzutu rożnego piłki najwyżej wyskoczył Damian Nowak i precyzyjnym uderzeniem wpisał się na listę strzelców.

W ostatnim kwadransie meczu goście przejęli inicjatywę, co udokumentowali bramkami. Najpierw trafienie zanotował wprowadzony w drugiej połowie Merveille Fundambu, a kilka minut później Nowak. „Żółto-czerwoni” zdołali jeszcze odpowiedzieć golem Ognjena Gnjaticia, jednak radomianie w samej końcówce podwyższyli wynik, a autorem bramki znów był Nowak, który tym samym zanotował hat-tricka.

 - Podczas dzisiejszego spotkania wielu piłkarzy jeszcze raz miało okazję do zaprezentowania swoich możliwości. Kilku podstawowych zawodników nie mogło zagrać z różnych powodów, natomiast każdy indywidualnie sprzedał swój poziom przygotowania do sezonu. Mamy siedem dni do arcyważnego starcia z Górnikiem Zabrze i musimy bardzo mądrze w tym tygodniu postępować, aby wybrać optymalną jedenastkę na ten mecz. Stwarzamy sobie mnóstwo sytuacji, jednak nie strzelamy tylu bramek, ile tracimy, co też jest informacją. Oczywiście w tym spotkaniu testowani byli zawodnicy, zagrała młodzież, mimo to nie wolno kończyć okresu przygotowawczego taką porażką, ponieważ zespołowi ekstraklasowemu to nie przystoi - podsumował trener Korony Mirosław Smyła.

Sparing był zamknięty dla mediów i kibiców.

 

Korona Kielce - Radomiak Radom 3:5 (1:1)

Bramki: 4' Cebula, 58' Cecarić, 84' Gnjatić - 18' Abramowicz, 70', 82', 86' Nowak, 77' Fundambu

Korona: Osobiński (46' Sokół) - Spychała (64' Szymusik), Kovacević, Tzimopoulos (64' Gnjatić), Lisowski (64' Prętnik) - Cebula (64' Gill), Radin (64' Zalazar), zawodnik testowany, Lioi (46' Theobalds)  - Pucko, Cecarić.

Radomiak (skład wyjściowy): Kryczka - Banasiak, Pietrzyk, Cichocki, Abramowicz - Mikita, Karwot, Kaput, Rossi Pereira, Makowski - Górski.

Żółte kartki: Radin, Pucko, Theobalds - Karwot, Kaput.

icon-tag

Tagi do tego wpisu

Piłka nożna Korona Kielce RK Kielce Radom PKO Ekstraklasa
other news

Podobne wiadomości

Korona ma nowego piłkarza

Korona ma nowego piłkarza

Ostatni sparing Korony zamknięty dla kibiców i mediów

Ostatni sparing Korony zamknięty dla kibiców i mediów

Rezerwy Korony przegrały w Stalowej Woli

Rezerwy Korony przegrały w Stalowej Woli