Icon play
zamknij

teraz
na antenie

Wybierz radio, które chcesz słuchać

Radio kielce
Folk radio

teraz
na antenie

close

Nie ma winnych w sprawie katastrofy budowlanej w Ostrowcu

Ostrowiecka prokuratura umorzyła śledztwo mające ustalić, kto mógł przyczynić się do zawalenia skarpy przy ulicy Polnej w grudniu ubiegłego roku.

05.07.2013 17:45

image Ostrowiec Świętokrzyski. Skarpa przy ulicy Polnej, która osunęła się w grudniu 2012. Fot. Teresa Czajkowska / Radio Kielce

Śledczy opierając się na pracach biegłych uznali, że jednym z powodów mogło być naruszenie podstawy skarpy, do jakiej doszło ponad 30 lat temu podczas budowy garaży. Jednak z powodu przedawnienia, nie można już nikomu postawić w tej sprawie zarzutów. 

Śledztwo wszczęto zaraz po tym, jak w nocy z 18 na 19 grudnia osunęła się skarpa pomiędzy ulicami Polną a Mickiewicza, powodując zerwanie sieci wodociągowej i ciepłowniczej i całkowicie niszcząc 11 garaży znajdujących się u jej podnóża. Raport geologów, którzy na zlecenie starostwa ostrowieckiego badali osuwisko, wskazywał, że bezpośrednią i główną przyczyną powstania katastrofy była woda, wypływająca z nieznanych źródeł i spowodowała wymycie zwałów ziemi. 

Waldemar Pionka, szef ostrowieckiej prokuratury, wyjaśnia, że po przesłuchaniach świadków, między innymi pracowników służb miejskich oraz sięgnięciu opinii biegłych to splantowanie podnóża skarpy mogło przyczynić się do zaburzenia gospodarki wodnej w tym miejscu i w efekcie spowodowało tę katastrofę.   

Waldemar Pionka wyjaśnia, że osoby, które zostały poszkodowane w wyniku osunięcia się ziemi, mogą jeszcze zaskarżyć, ale już tylko indywidualne instytucje, które według nich przyczyniły się do powstania tej katastrofy.

Właściciele zniszczonych przez lawinę błota garaży sugerują, że to awaria ciepłociągu lub wodociągu mogły spowodować nasiąknięcie ziemi a potem jej osunięcie.

 

icon-tag

Tagi do tego wpisu

Ostrowiec skarpa katastrofa