Icon play
zamknij

teraz
na antenie

Wybierz radio, które chcesz słuchać

Radio kielce
Folk radio

teraz
na antenie

close

Jadwiga Korniłowicz - niezwykłe dzieje panny na Oblęgorku

Była ukochaną córką Henryka Sienkiewicza. Dorastała w cieniu sławnego ojca, ale starała się z niego wyjść. Malowała, pisała wiersze, walczyła w wojnie polsko-bolszewickiej, a dzięki tłumaczeniom dzieł Josepha Conrada, Romana Rollanda czy Oskara Wilde’a, ma swój udział w kulturze polskiej. Niezwykłą sylwetkę Jadwigi Korniłowicz będzie można poznać na nowej ekspozycji w Pałacyku Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku.

Autor: Dorota Klusek

05.01.2020 09:30

image Jadwiga Korniłowicz, córka Henryka Sienkiewicza Fot. / Polona / Muzeum Narodowe w Kielcach
Komentarze

Tytuł wystawy brzmi „Panna na Oblęgorku i na frankach Nobla - historia życia i twórczości Jadwigi Sienkiewiczówny”. Jak wyjaśnia jej kurator, doktor Agnieszka Kowalska-Lasek, żyjąca w latach 1883-1969 bohaterka była postacią wyjątkową.

- Dlaczego była wyjątkowa? Bo oprócz tego, że była obdarzona intelektualnym potencjałem, malowała, była też wrażliwą artystką, poetką, ale niemal wszystkie swoje prace zniszczyła. Obraz zginęły, zostały spalone w jej mieszkaniu w czasie Powstania Warszawskiego, zbioru jej wierszy nie znała nawet córka, Maria - wyjaśnia.

Wystawa ma stanowić próbę odpowiedzi na pytanie o czynniki kształtujące światopogląd i postawę Jadwigi Korniłowicz, w tym rolę ojca Henryka Sienkiewicza i środowiska, w którym była wychowana. Twórcy ekspozycji wskażą okoliczności, które spowodowały, że artystyczno-malarskie i literackie zainteresowania nie przełożyły się na osiągnięcia porównywalne z tymi, które były udziałem Henryka Sienkiewicza.

Na pewno nie bez znaczenia był fakt, że pisarz w zupełnie inny sposób wychowywał syna i córkę.

- Sienkiewicz poświęcił wiele serca i uwagi  wykształceniu syna. Natomiast w przypadku córki skutecznie te ambicje hamował. Kiedy Dzinia miała przystąpić do egzaminu maturalnego, na którym jej bardzo zależało, ojciec wysłał ją do sanatorium do Zakopanego w obawie o jej zdrowie. Bał się, że zachoruje na gruźlicę, tak jak jej matka, która zmarła na tę chorobę - wyjaśniła.

Ceniła wartość edukacji i kiedy przyjechała do Oblęgorka, sama uczyła tutejszych mieszkańców pisania i czytania. Zresztą ona jako pierwsza tu przybyła, żeby zobaczyć, jak ten dworek wygląda. Wiele lat później, po II wojnie światowej, kiedy w Oblęgorku już działało muzeum Henryka Sienkiewicza, przekazała mu swój wyjątkowy portret, który do dziś wisi na ścianie w gabinecie pisarza. Jak przypomina Agnieszka Kowalska-Lasek, pokazuje on Jadwigę, jako nastolatkę.

- Kiedy ofiarowała ten obraz, dla ówczesnych władz muzeum, dar był w pewien sposób kłopotliwy, ponieważ jego wartość była stosunkowo wysoka, natomiast Jadwiga Korniłowicz odmawiała przyjęcia jakichkolwiek pieniędzy, choć wówczas żyła w bardzo ciężkich warunkach. Mówiła, że to jedyna rzecz, jaką może przekazać. Ostatnio odnalazłam list, z którego wynika, że nie lubiła tego obrazu. A dlaczego? Bo najprawdopodobniej był to taki portret, który się wykonuje młodym dziewczętom w pięknym wieku, w rozkwicie, który ma z jednej strony być pamiątką, a z drugiej „reklamówką”, na podstawie której chciano pannę wydać za mąż - wyjaśnia.

Jadwiga Korniłowicz, córka Henryka SienkiewiczaFot. Polona / Muzeum Narodowe w Kielcach

Jadwiga Sinkiewiczówna nie planowała zamążpójścia, nie widziała się w roli potulnej żony i matki. Przez prawie 20 lat odsyłała z kwitkiem zakochanego w niej Tadeusza Korniłowicza. W końcu zgodziła się na ślub, ale jak mówi kurator wystawy, dzieje tego związku są na miarę filmowego romansu. W jego scenariusz wpisuje się niezwykła historia krzyżyka, który Sienkiewiczówna podarowała idącemu na wojnę Korniłowiczowi. Ten krzyżyk uratował mu życie, ponieważ na nim zatrzymała się kula.

Więcej o tej niezwykłej relacji będzie można się dowiedzieć na ekspozycji. Ale nie tylko o tym.

- Wystawa ma pokazać życie córki Sienkiewicza, okres dzieciństwa, trudnej edukacji, Zakopane, które kochała i nienawidziła jednocześnie, jej relacje z Stanisławem Witkiewiczem i Stefanem Żeromskim, ale na chwilę zatrzymamy się też w okresie wojennym, kiedy Jadwiga wychowana przez dziadków Sybiraków, ojca, który stworzył „Trylogię”, wstąpiła do wojska. Jadwiga Korniłowicz reprezentowała pokolenie, które w swym życiowym bagażu niosło wiele trudnych doświadczeń zabory, walka o niepodległość, druga wojna światowa, Powstanie Warszawskie i stalinowski powojenny reżim. Doświadczyła społecznej i materialnej degradacji warstwy społecznej, z której pochodziła - zaznacza Agnieszka Kowalska-Lasek.

Jak wyjaśnia kurator, wystawa jest zbudowana z fotografii, dokumentów i listów. Część materiałów w 1996 roku przekazała Maria Korniłowicz, jedyna córka Jadwigi. Ale wiele ciekawostek odkryli twórcy wystawy.

- W Bibliotece Narodowej udało nam się dotrzeć do unikatowych zbiorów korespondencji Stefana Żeromskiego, wśród której znajdowały się listy Jadwigi z jej nieznanymi wierszami. Natomiast w Muzeum Tatrzańskim udało nam się znaleźć obszerny zbiór 114 listów, które kierowała do swojej przyjaciółki, Zofii Abakanowiczówny. Do niej Jadwiga pisała listy niezwykle szczere, osobiste i też w taki sposób, którego się nie spodziewałam, bo o ojcu pisała niezwykle krytycznie, a na pewno o nim nigdy tak się nie wypowiadała - podkreśla.

Wernisaż wystawy „Panna na Oblęgorku i na frankach Nobla - historia życia i twórczości Jadwigi Sienkiewiczówny” odbędzie się 21 stycznia, o godzinie 18 w Pałacyku Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku. Ekspozycja jest finansowana ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Towarzyszy jej książka o takim samym tytule, autorstwa doktor Agnieszki Kowalskiej-Lasek.

icon-tag

Tagi do tego wpisu

Oblęgorek Muzeum Narodowe Henryk Sienkiewicz RK Kielce
icon-comment

Skomentuj ten wpis