Sąd Okręgowy ponownie rozpatrywał sprawę Bogusława Włodarczyka i umorzył postępowanie

Sąd Okręgowy w Kielcach umorzył postępowanie wobec Bogusława Włodarczyka, byłego starosty opatowskiego z PSL, w sprawie ujawnienia przez niego danych chronionych zmarłej pacjentki szpitala w Opatowie. Miało do tego dojść 22 sierpnia 2016 roku podczas sesji Rady Powiatu w czasie dyskusji o sytuacji lecznicy.

[MXPic]2018/12/3-155037.JPG!ZOOM[/MXPic]

W uzasadnieniu wyroku sędzia Sądu Okręgowego Bogusław Sędkowski stwierdził, że postępowanie dowodowe, jakie w tej sprawie zostało przeprowadzone jest wystarczające.

- Treść wyroku uwzględnia artykuł 454 kodeksu postępowania karnego, czyli regułę ne peius, która mówi, że osoba która została uniewinniona, nie może być przed sądem drugiej instancji skazana - dodaje.

Bogusław Sędkowski, zaznaczył, że treści ujawnione przez Bogusława Włodarczyka podczas sesji Rady Powiatu w sierpniu 2016 roku, były danymi wrażliwymi i formalnie naruszały przepisy prawa.

- Jednak sprawa była wcześniej nagłośniona przez media, gdzie podano nie tylko dane osobowe, ale wiele innych danych związanych ze śmiercią pacjentki. W związku z tym należy przyjąć, że  działanie oskarżonego nie było nakierowane na ujawnienie danych wrażliwych, ani obrażenie czyiś uczuć, ale na to, aby udowodnić, między innymi, że istnienie szpitala w Opatowie jest potrzebne - dodaje.

W rozmowie z Radiem Kielce, po opuszczeniu sali rozpraw Bogusław Włodarczyk był zadowolony z wyroku.

- Wyrok sądu przywrócił i uważam, że ugruntował w społeczeństwie wiarę, że władza sądownicza w naszym kraju jest niezależna - dodał.

Przypomnijmy, sprawa ujawnienia przez Bogusława Włodarczyka, danych wrażliwych pacjentki   początkowo była rozpatrywana przez Sąd Rejonowy w Opatowie, który w grudniu ubiegłego roku uniewinnił byłego starostę od tego zarzutu. Z tym wyrokiem nie zgodziła się jednak prokuratura, dlatego sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Kielcach. Ten stwierdził, że sprawa powinna ponownie zostać zbadana przez opatowski sąd. Na tę decyzję, skargę wniósł obrońca oskarżonego. Sąd Najwyższy uchylił jednak zaskarżoną decyzję i przekazał sprawię Sądowi Okręgowemu w Kielcach do ponownego rozpoznania, który dziś umorzył postępowanie w sprawie Włodarczyka. Wyrok jest prawomocny.

Koszty sądowe za obie instancje pokrywa skarb państwa. Ponadto skarb państwa będzie musiał wypłacić Włodarczykowi ponad 816 złotych związanych z ustanowieniem obrońcy w postępowaniach pierwszej i drugiej instancji.

Przypomnijmy, w kwietniu tego roku były już starosta opatowski został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych. Usłyszał siedem prokuratorskich zarzutów związanych z pełnioną przez niego funkcją. Cztery z nich dotyczyły oszustw co do mienia znacznej wartości, na szkodę czterech podmiotów wykonujących prace budowlane szpitala opatowskiego w latach 2013-2014. Chodzi o kwotę prawie 15 milionów złotych.

Oprócz tego, zarzuty dotyczą m.in. przekraczania uprawnień przy zawieraniu umów na sprzątanie pomieszczeń starostwa i poświadczenia nieprawdy w dokumentach przekazywanych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Bogusław Włodarczyk nie przyznaje się do winy, składał również odwołanie do decyzji prokuratury o zawieszeniu go w czynnościach służbowych, jednak zażalenie starosty w maju oddalił Sąd Rejonowy w Kielcach.  

[MXPic]2018/12/1-155034.JPG!ZOOM[/MXPic]

Autorzy