Kandydat PSL nieco… powolny i niezbyt precyzyjny

W lutym 2017 roku Stowarzyszenie „Czas na Kielce”, którego prezesem jest Krzysztof Adamczyk, kandydat na prezydenta Kielc, popierany przez PSL, rozpoczęło zbiórkę środków na zakup sztucznej nerki dla Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. Półtora roku później, 6 września 2018 r.: „...szpital takiego przelewu nie odnotował”.

Akcję zainaugurował bal charytatywny w Wojewódzkim Domu Kultury, na którym zaproszeni goście licytowali fanty, między innymi piłkę z podpisami zawodników piłkarzy ręcznych Vive. Całkowity dochód z balu miał zostać przekazany na zakup sprzętu dla kieleckiego szpitala. Mimo upływu ponad półtora roku pieniądze nie trafiły do lecznicy.

Krzysztof Adamczyk tłumaczy, że zbiórka nie cieszyła się dużym powodzeniem i nie udało się zrealizować założonego celu. Z wymaganych prawie 30 tysięcy złotych, udało się zebrać niewiele ponad 8 tysięcy.

- Te pieniądze mamy cały czas na koncie bankowym. Jestem w stałym kontakcie z dyrekcją szpitala, z którą ustaliłem, że za zgromadzone środki kupimy inny sprzęt potrzebny dla lecznicy, bądź przekażemy środki finansowe bezpośrednio dla placówki - dodaje Adamczyk.

Nie jest to jednak zbyt precyzyjna informacja, bo jak twierdzi Andrzej Domański, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, w ostatnim czasie Krzysztof Adamczyk, nie kontaktował się z nim w sprawie zbiórki funduszy dla kieleckiego szpitala.

Natomiast w czwartek dyrektor Domański napisał: „W sprawie przekazania darowizny celowościowej na zakup sztucznej nerki przez Stowarzyszenie „Czas na Kielce” z siedzibą w Kielcach na rzecz reprezentowanego przeze mnie Szpitala wskazuję, że Szpital nie odnotował takiego przelewu”.

- Pieniądze zebrane podczas zbiórki zostaną przekazane na rzecz Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach jeszcze w tym miesiącu - deklaruje Krzysztof Adamczyk.

Autorzy