Awantura pod Telegrafem. Mieszkańcy nie chcą niebezpiecznej inwestycji

Około 200 protestujących mieszkańców i wielka awantura, tak wyglądał kolejny protest przeciwko budowie przy ulicy Karskiego w Kielcach instalacji do przetwarzania odpadów chemicznych. Spotkanie zorganizowano, mimo że prezydent miasta zapewnił już, że zakład nie powstanie.

Grupa protestujących mieszkańców miała tym razem rozmawiać z przedstawicielami firmy Hydrogeotechnika, która zamierza wybudować instalację przy ulicy Karskiego. Nie dała jednak dojść do głosu reprezentantom przedsiębiorstwa, którzy usiłowali ich przekonać, że inwestycja byłaby nieszkodliwa i w pełni bezpieczna.

- Nie mamy złudzeń, że instalacja będzie stanowić zagrożenie dla nas i dla środowiska - mówili mieszkańcy, zwracając uwagę, że oczyszczalnia miałaby zostać ulokowano w otoczeniu osiedla domów mieszkalnych oraz rezerwatu Wietrznia. Protestujący twierdzą, że inwestycja będzie niczym tykająca bomba. Obawiają się że prędzej czy później może dojść do wycieków szkodliwych substancji zagrażających ich zdrowiu i środowisku. Tę opinię, w pełni podzielał w porannej rozmowie z Radiem Kielce, prezydent Wojciech Lubawski.

Podczas spotkania nie obyło się bez wymownych  gestów. Pracownicy firmy otrzymali od protestujących butelkę z czarnym płynem symbolizującym chemikalia, które mają być filtrowane w planowanej instalacji. Wręczono je Grzegorzowi Borkowi, pełnomocnikowi spółki. Uczestnicy protestu zarzucili mu, że nie jest wiarygodny, ponieważ reprezentuje firmę, w której jest udziałowcem.

Dodawali, że w momencie kiedy chodzi o jego własny interes, głos mieszkańców  -  na który jego partia często się powołuje - jest dla niego drugorzędny. Grzegorz Borek przyznał, że ma udziały w firmie Hydrogeotechnika. Stwierdził jednocześnie, że dzisiejsze spotkanie przybrało awanturniczy charakter, bo przedstawiciele firmy nie byli w stanie merytorycznie dyskutować, ponieważ cały czas byli zagłuszani. - Rozumiem emocje, towarzyszące mieszańcom. Są one jednak wynikiem podkręcania atmosfery przez kilku radnych oraz lokalne organizacje – mówił.

Przypomnijmy, wsparcie dla protestujących mieszańców wyraził dzisiaj na antenie Radia Kielce prezydent miasta - Wojciech Lubawski. W Rozmowie Dnia wyjaśniał, że Urząd Miasta musiał zgodnie z prawem przeprowadzić całą procedurę administracyjną i to właśnie następuje. Kluczowe będą jednak decyzje instytucji odpowiadających za środowisko, które w jego ocenie zablokują powstanie tej inwestycji.

Autorzy