Pociąg przewożący cysterny z gazem zderzył się z ciężarówką [ZDJĘCIA]

Groźny wypadek w miejscowości Wólka Plebańska w powiecie koneckim. Pociąg towarowy przewożący cysterny z gazem zderzył się z samochodem ciężarowym. Kierowca został zabrany do szpitala.

Robert Sabat, zastępca Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej poinformował, że pierwsi funkcjonariusze, zabezpieczyli miejsce zdarzenia i uwolnili kierowcę, który był zakleszczony w kabinie.

- Te działania były niezwykle utrudnione, ponieważ samochód ciężarowy i jego kabina uległy znacznej deformacji. Przy użyciu specjalistycznego sprzętu, w tym pneumatycznego i hydraulicznego, kierowca został uwolniony i przekazany karetce pogotowia - powiedział Robert Sabat.

Wiadomo, że żadna z cystern nie uległa rozszczelnieniu i nie ma zagrożenia wybuchem. Na miejscu działania prowadzi 50 ratowników.

[MXPic]2018/05/k1m5611-150049.JPG!ZOOM[/MXPic]

Piotr Przygodzki z Komendy Powiatowej Policji w Końskich informuje, że z pierwszych ustaleń wynika, że kierujący ciągnikiem siodłowym nie zatrzymał się przed znakiem „STOP” i uderzył w bok przejeżdżającej cysterny. Z trzech pobliskich domów ewakuowano 5 mieszkańców, którzy znaleźli schronienie u rodziny. Sytuacja została już opanowana i wrócili oni do swoich domów.

Robert Sabat dodaje, że wstępne szacunki wskazują na to, że działania służb potrwają jeszcze 3 doby.

– Tego typu akcje są długotrwałe i wymagają użycia specjalistycznego sprzętu, czyli pociągów ratowniczych i dźwigów – tłumaczy.

Za pomocą tych urządzeń, cysterny będą stawiane na torach. Potem rozpocznie się naprawa torowiska i odholowywanie wagonów. 

Na miejsce wypadku przyjechała wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek, która odebrała meldunki od służb i nadal monitoruje sytuację.

[MXPic]2018/05/k1m5621-150051.JPG!ZOOM[/MXPic]

Burmistrz Stąporkowa Dorota Łukomska poinformowała natomiast, że przygotowywane są posiłki dla osób biorących udział w akcji.

Mieszkańcy Wólki Plebańskiej podkreślali, że nie spodziewaliby się, że do takiej sytuacji może dojść w ich miejscowości.  

- Usłyszałam huk, kiedy stałam na podwórku. Widziałam jak lecą części od samochodu. Od razu zadzwoniłam na numer alarmowy, ale służby ratunkowe były już poinformowane o zdarzeniu - mówi mieszkanka miejscowości.

Zdarzenie nie ma wpływu na ruch pasażerski, bowiem wypadek miał miejsce na linii kolejowej, wykorzystywanej tylko przez składy towarowe.

Autorzy