PGE Vive nie zna słowa „litość”

W pierwszym pojedynku półfinału PGNiG Superligi Azoty Puławy przegrały z PGE Vive Kielce 27:37 (10:20). Mistrzowie Polski od początku narzucili swój styl gry i wyszli na wysokie prowadzenie. W pierwszej odsłonie gospodarze byli tylko tłem dla dobrze dysponowanych "żółto-biało-niebieskich".

Poirytowany po spotkaniu był Patryk Kuchczyński.

– Ten mecz nam zupełnie nie wyszedł. To nie miało prawa się zdarzyć – ocenił skrzydłowy gospodarzy.

- W pierwszej połowie zagraliśmy agresywnie w obronie, a to pozwoliło mi odbijać piłki. Z tego wyprowadzaliśmy kontrataki, po których  zdobywaliśmy łatwe gole – podsumował bramkarz przyjezdnych Sławomir Szmal.

Pojedynek rewanżowy rozegrany zostanie w niedzielę o godzinie 13.00 w Hali Legionów.

Zwycięzca dwumeczu awansuje do wielkiego finału mistrzostw Polski.

Statystyki:

Azoty: Koszowy, Bogdanow - Panić 5, Jurecki B. 2, Podsiadło 1, Łyżwa 1, Skrabania 1, Prce, Masłowski 1, Kuchczyński 7, Grzelak 3, Kowalczyk, Ostrouszko 3, Gumiński, Seroka, Titow 3
Karne: 1/3
Kary: 8 min. (Grzelak - 4 min., Ostrouszko i Seroka - po 2 min.)

PGE VIVE: Szmal, Wałach - Dujszebajew 6, Jachlewski 4, Bielecki 4, Strlek 3, Janc 2, Jurecki M. 2, Bombac, Zorman, Jurkiewicz 3, Aguinagalde 2, Kus 1, Mamić 2, Djukić 8
Karne: 6/7
Kary: 10 min. (Kus - 6 min., Jurecki M. i Janc - po 2 min.)

Sędziowie: Korneliusz Habierski oraz Grzegorz Skrobak (Głogów)

Autorzy