Spór o stanowisko dyrektora szkoły. Burmistrz Daleszyc umywa ręce

Od dwóch lat trwa spór o to, kto powinien kierować Szkołą Podstawową w Niestachowie. W 2015 roku konkurs na dyrektora wygrał Dariusz Pabian, ale do dziś nie objął tego stanowiska.

Burmistrz Daleszyc, Dariusz Meresiński unieważnił postępowanie po dwóch dniach od jego rozstrzygnięcia. Nie podał przyczyn takiego kroku, a funkcję dyrektora powierzył innej osobie. Dariusz Pabian złożył skargę na te zarządzenia do Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego, a jego głos został uwzględniony. W związku z tym, w sierpniu 2015 roku zgłosił się do Urzędu Miasta i Gminy w Daleszycach, aby podjąć pracę.

- Pan burmistrz nie zamykał mi wtedy zupełnie drogi, ale w końcu podał przyczynę takiego stanu rzeczy. Jeden z członków dziewięcioosobowej komisji miał wątpliwości, co do mojej kandydatury i zgłaszał, że nie pracowałem w tej szkole i jej nie znam - mówi Dariusz Pabian.

Ostatecznie, sprawa była rozpatrywana przez kilka różnych sądów. Po wielu miesiącach procesów, Sąd Okręgowy w Kielcach wydał prawomocny wyrok, który wskazał, że Dariusz Pabian od 1 maja 2017 roku powinien objąć stanowisko dyrektora szkoły w Niestachowie. Po tym orzeczeniu nic się jednak nie zmieniło.

- Mimo że kierowałem pisma do burmistrza, on ciągle upierał się, że nie był stroną w postępowaniu. Pozwałem szkołę jako pracodawcę, jednak to burmistrz jest organem prowadzącym dla tej placówki, więc nie może mówić o tym, że jego ta sprawa nie dotyczy - twierdzi Dariusz Pabian.

A co na to Dariusz Meresiński, burmistrz Miasta i Gminy Daleszyce? Pytany o tę sprawę stwierdził, że jego urząd nie ma nic wspólnego z Dariuszem Pabianem.

- Między gminą Daleszyce a tym panem nie toczy się aktualnie żadna sprawa sądowa. Nie jesteśmy stroną w postępowaniu, więc nie odnosimy się do tej sytuacji. Nie ma tematu - mówi burmistrz.

Twierdzi tak, mimo że Urząd Gminy jest organem prowadzącym dla Szkoły Podstawowej w Niestachowie, a on sam wskazał ostatecznie osobę kierującą placówką.

Kazimierz Mądzik, Świętokrzyski Kurator Oświaty przyznaje, że sprawa jest znana kierowanej przez niego instytucji.

- To jest poza nami, my nie zatrudniamy dyrektorów. Nasza rola kończy się w momencie zakończenia pracy komisji konkursowej i w tych wszystkich komisjach uczestniczyliśmy - mówi Kazimierz Mądzik.

Niedoszły dyrektor złożył wniosek egzekucyjny do Sądu Rejonowego. W związku z tym, Szkoła Podstawowa w Niestachowie miała zostać ukarana grzywną, jeśli w ciągu tygodnia wyrok nie zostanie wykonany.  

- Czas minął, a moja sytuacja się nie zmieniła - dodaje Dariusz Pabian.

Autorzy