Icon play
zamknij

teraz
na antenie

Wybierz radio, które chcesz słuchać

Radio kielce
Folk radio

teraz
na antenie

close

Rak jajnika - cichy zabójca

Leszek Smorąg, ginekolog onkolog ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii.

Autor: Iwona Murawska

28.02.2017 08:14

image dr n. med. Leszek Smorąg - ginekolog onkolog ze Świętokrzyskiego Centrum Onkologii Fot. Karol Żak / Radio Kielce
Komentarze

- Rak jajnika, to groźny nowotwór, który w pierwszych etapach przebiega bezobjawowo, dlatego tak ciężko go zdiagnozować. Uznawany jest za cichego zabójcę.

- Ten nowotwór we wczesnej fazie choroby faktycznie nie daje żadnych niepokojących objawów. Głównie są to objawy niecharakterystyczne, takie jak nudności, czy odbijanie. Czyli głównie są to objawy z przewodu pokarmowego, które pacjentki rzadko kojarzą z narządem rodnym. Dlatego tylko regularna kontrola ginekologiczna jest w stanie uchronić pacjentkę przed rozpoznania zaawansowania raka jajnika.

- Czy na podstawie zwykłego badania ginekologicznego lekarz jest w stanie stwierdzić, że kobieta ma zdrowe lub chore jajniki?

Niestety nie ma badania, które rozpoznaje raka jajnika na wczesnym etapie rozwoju. Jednak jeżeli panie dbają o siebie i regularnie odwiedzają ginekologa zawsze jest szansa, że nowotwór zostanie wykryty możliwie jak najwcześniej.

- Gdzie można wykonać badania jajników?

W naszym województwie, to np. Świętokrzyskie Centrum Onkologii, poradnia genetyczna. Wymagane jest tu skierowanie od lekarza rodzinnego. Jednak nie wszystkie panie muszą mieć wykonane badania genetyczne. W grupie podwyższonego ryzyka są kobiety, u których w najbliższej rodzinie wystąpił rak jajnika lub rak piersi.

- Ostatecznością jest usunięcie chorych jajników.

Tak, to porażka nas ginekologów, ale nigdzie na świecie nie odkryto jeszcze metody, która pozwalałaby poprzez badanie wykryć ten nowotwór we wczesnej fazie rozwoju.

- Jaka jest wyleczalność jeżeli chodzi o ten typ nowotworu?

Dane statystyczne nie są optymistyczne. W naszym województwie w 2014 roku zachorowało 146 kobiet i niestety 88 z nich zmarło. Większość pacjentek zjawia się u nas w bardzo wysokim stopniem zaawansowania klinicznego choroby i pomimo rozwoju chemioterapii, nie jesteśmy w stanie pomóc niektórym kobietom.

icon-tag

Tagi do tego wpisu

onkologia
icon-comment

Skomentuj ten wpis