Damian Sobczak: dyskomfortu już nie czuję

- Jest szansa, że wrócę do zajęć wcześniej – mówi libero Effectora Kielce Damian Sobczak. 25-letni siatkarz przed tygodniem podczas treningu otrzymał potężne uderzenie piłką w ucho. Po wizycie w szpitalu okazało się, że potrzebny jest zabieg zszycia błony bębenkowej.

- Początkowo przerwa w treningach miała trwać trzy tygodnie. Od zabiegu minęło osiem dni i poprosiliśmy o wcześniejszą konsultację. Jeżeli w niedzielę lekarz postawi pozytywną diagnozę to bardzo chciałbym od poniedziałku normalnie zacząć trenować. Nie czuję już żadnego dyskomfortu, chociaż wcześniej nieco dziwnie słyszałem na to ucho. – powiedział nam Damian Sobczak.

- Cały tydzień siedziałem w domu i bardzo się nudziłem. Wczoraj przyszedłem na trening, bo chciałem już pobyć z kolegami – dodał libero Effectora Kielce

Damian Sobczak na pewno nie pomoże drużynie w sobotnim spotkaniu z Indykpolem AZS Olsztyn, ale jeśli decyzja lekarza będzie pozytywna to być może będzie brany pod uwagę na środowy, wyjazdowy mecz z AZS Częstochowa.

Autorzy